środa, 16 grudnia 2015

Szkoła rodzenia- chodzić czy nie chodzić?

Witam Was w ten u mnie szary dzień :)

Od kilku dni zastanawiałam się o czym mam napisać ponieważ mam kilka tematów, które chciałabym poruszyć!

No i padła decyzja!:D

Martynka kopie mamie w brzuszku a ja zaczynam:)

Wczoraj skończyłam chodzić do szkoły rodzenia! I moim skromnym zdaniem warto CHODZIĆ!!!
U mnie w mieście jest bezpłatna szkoła prowadzą ją położne, które później po porodzie przychodzą do domu zobaczyć maleństwo i nas...

Bezpłatna Szkoła Rodzenia

Było 6 spotkań na każdym był inny temat i moim zdaniem niektóre były mało ciekawe ale większość była ciekawa i jak dla pierworódek naprawdę pouczająca. Tematy związane były z ciążą, porodem i dbaniem o maluszka i siebie w czasie połogu. Dostawałyśmy fajne gadżety ( np. butelka do karmienia Avent i smoczek od 0-3 m-cy także Avent).

Najbardziej ciekawymi dla mnie tematami były:
1. Cesarskie cięcie- tutaj położna mówiła krok po kroku jak to wygląda w czasie "wyciągania" dzidzi, jak już po wszystkim dziecko jest ocenianie i co się z nim dzieje gdy nas szyją. Szczerze przed tymi zajęciami chciałam uprosić moją lekarkę o skierowanie na CC, ale zrezygnowałam ze względu na to, że po CC dłużej dochodzi się do siebie i laktacja się opóźnia. No i BÓL jaki temu towarzyszy to nie to samo co poród SN. Ale oczywiście nikogo tu do niczego nie namawiam.


 2. Jak oddychać i czego wymagać w czasie porodu SIŁAMI NATURY! - na tych zajęciach byłyśmy z mężami, partnerami, chłopakami itd. Odbywały się one na sali fizjoterapeutycznej, gdzie były liny, piłki, materace i stołki. Uczyłyśmy się oddychać w czasie kolejnych faz porodu i jak sobie ulżyć. Warto zakupić sobie piłeczki do masażu i termofor... Może pomóc w czasie porodu! Piłeczkami masujemy odcinek lędźwiowy, a termofor dzięki ciepełku jakie wytwarza rozluźnia nam mięśnie:) Tutaj także nasi mężczyźni byli nauczeni jak reagować w czasie porodu, czego się domagać i kiedy, uważać co się podpisuje itd. No i najważniejsze DOMAGAĆ SIĘ ZNIECZULENIA ZEWNĄTRZ OPONOWEGO!!! Ono nam się należy i muszą nam dać kiedy chcemy, chyba że obudzimy się za późno, bo w czasie akcji porodowej już nam go nie dadzą. W czasie porodu SN, to my decydujemy o pozycji w jakiej rodzimy, nie może nam jej narzucić położna czy lekarz! Więc warto iść chociaż na te zajęcia i na nich posłuchać, bo mamy większe prawa niż myślimy.


3. Kąpiel dziecka i dbanie o maluszka po porodzie:) - tutaj także byli tatusiowie obecni. Zajęcia przebiegały w ciągłym śmiechu ;) uczyliśmy się na lalce jak trzymać dziecko w wanience, jaka temperatura wody ma być w czasie kąpieli (37-39 stopni), jaka temperatura w miejscu gdzie kąpiemy maleństwo (23-24 stopnie), co sobie przygotować aby nie biegać po kąpieli i szukać oraz jakich kosmetyków używać. Bardzo fajne zajęcia, wychodzi na to że jeżeli kupimy płyn do kąpieli i mleczko to wystarczy do dbania o maluszka. Ja zakupiłam płyn Oilatum baby to jest płyn i mleczko do smarowania w jednym. Może być potrzebna również oliwka do ciemieniuchy. Mówione było również o dbaniu o pępowiankę, oraz o dbaniu o oczka, uszka i nosek naszego maluszka. Tutaj potrzebna będzie sól fizjologiczna i gaziki jałowe. Również fajne zajęcia szczególnie gdy tatusiowie uczyli się zakładać pampersa! HAHAHA!!!:D



4. Laktacja czyli karmienie piersią! - to były ostatnie zajęcia, na nich były pokazywane również na lalce pozycje do karmienia, mowa była o kapturkach, laktatorach, dbaniu o piersi w czasie laktacji i karmienia, diecie jaką stosować, co robić i czego nie robić. Oczywiście nie jest to taki proste jak nam się wydaje, przystawię dziecko i będzie ssało, okazuje się że nie jest to taki proste, bo gdy ty źle maleństwo przystawisz, a ono źle złapie pierś złe skutki są po obu stronach- dziecko nie najedzone, a my mamy poranione brodawki. Także zajęcia pouczające i ciekawe.


Te cztery zajęcia zapamiętałam najbardziej! Może dlatego że najbardziej na nie czekałam:) były także zajęcia o diecie ciężarnej, wyprawce do szpitala i zadawanie miliona pytań przez nas. Nikt się nie wstydził zapytać o cokolwiek. Dodaje również grafikę w jakich pozycjach możemy rodzić- ważne aby nam było wygodnie!



Jako pierworódka jestem bardzo zadowolona ze Szkoły Rodzenia w moim mieście, gdybym była w drugiej ciąży i miałabym możliwość chodzenia to także bym korzystała:)

Więc polecam- jeżeli macie tylko takaż możliwość, idźcie i się zapiszcie! Nie będziecie żałować!

A w następnym tygodniu wpis o ŚWIĘTACH!

Zapraszam i pozdrawiam Mamuśka Martynki:)


1 komentarz: